Na listopadowym kursie Lomi Lomi, który miałem okazję poprowadzić, otworzyła się zbiorowa przestrzeń serca. W objęciach matczynej energii, błogości, czułości, delikatności nasze ciała oczyszczały się z blokad i przekonań, które już są nam niepotrzebne. Energia Aloha aktywowała proces transformacji, dzięki czemu mogliśmy symbolicznie na nowo narodzić się w naszych ciałach.

Celebrowanie siebie

Było to też spotkanie, na którym mogłem świętować swoje kolejne urodziny w niezwykłym towarzystwie bliskich dusz. Tym razem zacząłem odliczać swój wiek do tyłu 😉 Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów pozwoliłem sobie na czerpanie niczym nieskrępowanej radości z tego święta.

Celebracji tej radości wbrew przekonaniom i ustaleniom, które miałem wcześniej wczytane poprzez wychowanie, otoczenie, kulturę: bo nie wypada się tak cieszyć, bo to egoistyczne, bo to arogancja, pycha, zuchwałość, przerost ego, bo trzeba być skromnym, bo to cnota i wartość.

Po raz pierwszy odpieprzyłem się od siebie i pozwoliłem na wszystko, co płynęło: radość, błogość, szaleństwo, nieokiełznanie, moc, bo wszystko co w nas jest dobre. Dziękuję Wam.

Kurs masażu Lomi Lomi Nui - Piotr
Kurs masażu Lomi Lomi Nui – Piotr

Masaż Lomi Lomi to taniec 2 dusz

Pokaz masażu na tym kursie Lomi miał dla mnie niezwykły wymiar w kontekście pracy z ciałem, przede wszystkim w wymiarze wizualnym. Będąc w bliskim kontakcie z osobą, z którą pracuję zdaję sobie sprawę z tego co dzieje się podczas masażu i jaką to ma dużą wartość uzdrawiającą. Jednak rzadko mam okazję obserwować siebie jak masuję.

Dziękuję uczestniczkom, które nagrały film z pokazu. Jak zobaczyłem ten materiał to dostrzegłem jak bardzo w siebie nie wierzę i nie doceniam. To było jak olśnienie, więc dałem sobie prawo do podziwiania siebie i czerpania radości z tego, co wyprawiam w trakcie masażu i jak pięknie się to prezentuje. Przywołało to skojarzenia, że masaż Lomi Lomi to nie tylko taneczne kroki masażysty, to taniec z pasją, a dla mnie takim tańcem jest tango.

Masażysta prowadzi osobę doświadczającą masażu w swych ramionach. Prowadzi jak partner w tangu, a partnerka próbuje za nim nadążać. Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że jednak potrafię tańczyć i w trakcie tego tańca masować. Moim tańcem jest Lomi Lomi tango. To pasja i sztuka, którą warto się dzielić nie tylko na sesjach masażu, ale też na pokazach.

Ile wart jest masaż Lomi Lomi?
Ile wart jest masaż Lomi Lomi?

Jaka jest Twoja wartość?

Przyszło też do mnie, że Lomi Lomi ma przeogromną wartość, również pieniężną. Kiedyś ktoś pięknie porównał Lomi do Mercedesa wśród masaży. Dzisiaj to Maybach, samochód tworzony na zamówienie dla wybranych, dlatego należy wyceniać go na tyle, na ile przynosi to nam satysfakcji i radości. Na tyle, ile energii włożyliśmy w swoją pracę i jakie koszty w związku z tym ponieśliśmy, i na ile jest to skuteczne, żeby móc to robić najlepiej jak potrafimy, żebyśmy nie mieli poczucia nadużywania siebie, oddawania mocy, służenia czy ofiarowania się komuś lub czemuś.

Nie na tyle, ile podejrzewamy, że klient będzie mógł nam zapłacić, bo to niezgodne z zasadami bezinteresowności, dobroduszności, pomagania, uzdrawiania, bo to przejaw braku szacunku i pokory, bo taka lokalizacja, śmaka i owaka. To są wymówki naszych programów: “nie zasługuję na tyle, pieniądze są złe, nie będę miał klientów, bo nikogo dziś na to nie stać a zwłaszcza w tej lokalizacji, w której działam”. Nie!… Owszem to przejaw braku szacunku, ale do siebie, i w konsekwencji też do tej osoby, dla której wykonujesz masaż.

Żyjemy przecież w systemie opartym na energii pieniądza i przestańmy się oszukiwać i swoich klientów, że wykonujemy z pełnym zaangażowaniem ekskluzywną usługę ze zniżką, która wymaga od nas sporego nakładu energii.

Ile jesteś w stanie poświęcić i rozdawać? -10%, -20%, bo… jakaś okazja w stylu Gold, Black, Red. Kto z Was da więcej? To znaczy, że Wasza praca jest jednak mniej warta niż ją wyceniacie na co dzień. To znaczy, że na co dzień oszukujecie? Może zamiast podpinania się pod wymyślone z zewnątrz święta promocji i ujmowania w ten sposób wartości swojej usługi, zrobić coś więcej dla klienta – dodać coś od siebie? Pamiętacie zasadę?: Cała moc pochodzi z naszego wnętrza, więc skoro pochodzi z naszego wnętrza to jaka jest Twoja wartość?

Jaka jest wartość Twojego masażu Lomi Lomi, który jest usługą wyjątkową? Jaka cena przyniosłaby Tobie satysfakcję? Uwierzcie, że jak Wy będziecie usatysfakcjonowani z wynagrodzenia, które otrzymacie za swoją pracę, to klient będzie jeszcze bardziej zadowolony – nie odwrotnie – ponieważ dacie mu z pełną radością to co potraficie najlepiej. Zacznijcie działać z pozycji, że klient płacąc Wam za masaż niczego nie traci, a zyskuje najlepszy masaż jaki mógł wymyślić człowiek.

KAHI - Piotr Mróz - radość Lomi
KAHI – Piotr Mróz – radość Lomi

Bądźcie nieskrępowaną radością

Życzę Wam z serca odkrywania w sobie i celebrowania dziecięcej radości każdego dnia. Jeśli macie coś do siebie, czego w sobie nie lubicie, tych 10, czy 20% Black ;), lub co Wam w Was przeszkadza, to się od siebie odwalcie. Szanujcie się, akceptujcie, kochajcie, cieszcie się rzeczą, która wydaje się najbardziej błaha czy głupia. Świętujcie. Dajcie sobie prawo do tego co najlepsze, do szeroko pojmowanego bogactwa i proszę Was to nie jest pycha, przerost Ego czy wyparcie.

To radość z bycia. Jesteście wspaniali i wyjątkowi tacy, jacy zostaliście stworzeni. Dzielcie się tą radością poprzez masaż Lomi Lomi, przez myśli i słowa jakie do siebie wypowiadacie, przez jakąkolwiek formę dzielenia się dobrem. “Niech ramiona Aloha obejmą cały świat”.

Gdyby przyszedł do Was pomysł zorganizowania pokazu masażu, chętnie wezmę w nim udział.

Aloha 🙂