Idziemy kamienną, krętą ścieżką, biegnącą wzdłuż urwistego brzegu Adriatyku. Wszechobecne dźwięki cykad, zapach sosen i wrześniowe słońce – to mój raj.

– Tu nikogo nie ma. Jak myślisz, mogłabym ściągnąć stanik?
– Pewnie…
…yyy załóż stanik. Tam są jacyś ludzie na plaży.
– Czy Ty widzisz to co ja?
– Oni są nago…
– Co robimy? Idziemy do nich?
– Tylko trzeba się rozebrać…

– Idziemy.

Plaża naturystów

Usiedliśmy na skraju plaży. Udajemy, że nie pierwszy raz. Serce wali jak oszalałe. Nie pamiętam kiedy tak długo zajmowało mi ściąganie kąpielówek. Wymieniliśmy kilka powitalnych spojrzeń. Dzień dobry, ale tu pięknie… Siedzimy… Głowa zwrócona w kierunku morza, ale oczy patrzą na wszystkich i każdego z osobna. A Oni leżą, śpią, czytają książki, rozmawiają, pływają… wysocy, niscy, szerocy, wąscy, bardziej lub mniej opaleni, z bliznami, zwisami skóry, piegami, bez makijażu, ogoleni, zarośnięci… wszyscy jak zostali stworzeni korzystają z dobrodziejstw słońca i nagości. Nie ma dla nich nic nadzwyczajnego, że są bez ubrań.

Krok w kierunku zmian

Czas upływa… Czas na kąpiel. Wchodzę do wody jakbym wchodził na scenę i zapomniał tekstu. Z trudem omijam jeżowce. Czuję na sobie oceniający wzrok widowni. Patrzę na plażę. Nikt nie patrzy. Przyspieszam. Jeszcze kilka kroków i… odrywam nogi od dna… Płynę i w jednej chwili zmienia się wszystko. To co do tej pory mi utrudniało znika… Płynę. Woda mnie obejmuje. Czuję ją wszędzie, a najbardziej tam, gdzie do tej pory nie docierała przez slipy. Jest nadzwyczajnie i niespotykanie lekko, jakby ptak zaczął latać. Wszystko nagle stało się proste. To niby tylko kąpielówki, ale ta uciskająca guma, ten nieodłączny materiał, który utrudniał dopływ tlenu, podrażniał receptory czuciowe, nienaturalnie zwiększał temperaturę i zakłócał przepływ energii. I można by pomyśleć, że w wannie można czuć to samo, ale nic bardziej mylnego. Tu jest większa przestrzeń. Tu są inni nadzy jak ja… swobodni, radośni, wolni.

To doświadczenie pokazało mi, że plaża naturystów to z pewnością nie jest klub nocny, że do nagości można mieć zupełnie inne nastawienie i że nagość w masażu tantrycznym to nie jest ta sama nagość co w akcie seksualnym.

Czym jest nagość w masażu tantrycznym?

Czym jest nagość w masażu tantrycznym? Jest odwagą zrzucenia ubrań. Nagością, w której uczymy się akceptować swoje ciało w takiej formie w takiej formie, w jakiej aktualnie się znajduje. Procesem ułatwiającym uznanie go wobec siebie, osoby prowadzącej sesję i innych. Sposobem na powiedzenie ciału: “tak, to ja”. Daniem sobie szansy na przyjrzenie się mu na nowo, na zmianę dotychczasowego postrzegania ciała, wynikającego z mody, medialnego wzorca piękna, ustaleń społecznych i programów rodzinnych. Okazja do powiedzenia” “dość” negatywnym skojarzeniom. Zrzucenie kajdanów programu: “jestem za taki, owaki i śmaki…”. Wolnością…

Nagość cielesna w masażu tantrycznym jest otulona, uhonorowana i uświęcona dzięki czemu porzucamy obawy przed oceną i odpuszczamy sobie. Możemy być wobec siebie szczerzy, możemy stanąć w odwadze do przyznania się do wszystkiego co ludzkie: do słabości, krępujących upodobań, zranień, roli kata i ofiary, uwikłań, potknięć i porażek, upadków i wzlotów, poglądów i emocji.

W nagości nie mamy już wyjścia, nie możemy nic ukryć przed innymi i sobą. Możemy dać sobie prawo do wzruszeń, do odruchów fizjologicznych (np. wzwodu, czy orgazmu – jeśli się pojawią, co jednocześnie nie jest celem), niczym nie skrępowanego oddechu, wyrażania emocji przy użyciu głosu, do wszystkiego co kształtuje naszą naturę.

Uważność i otwartość w masażu tantrycznym

Ważnym aspektem pracy z nagością podczas sesji masażu tantrycznego jest zwrócenie szczególnej uwagi na zachowanie uważności w tej otwartości, aby zachować kontakt ze sobą, aby się nie nadużywać, aby móc w pełni świadomie określać granice fizyczne przed masażem i dać sobie prawo do ewentualnego zawężania, a nie poszerzania granic fizycznych w trakcie trwania sesji. To prawo określania granic buduje pewność siebie i wewnętrzną moc, daje możliwość pozbycia się strachu przed przekroczeniem, czy wykorzystaniem.

Jeśli uznamy i przyjmiemy wszystkie aspekty nagości: fizyczne, psychiczne i duchowe to zaczniemy je akceptować, aż w pewnym momencie spostrzeżemy, że wszystko co do tej pory w nagości nas krępowało zaczyna znikać, że wszystko transformuje się w czystej miłości do siebie i innych.

Wychodzisz na scenę czy na plażę naturystów? Decyzja należy do Ciebie.

Zapraszam na masaż tantryczny.