-Dobrze to ja poproszę to Lomi Lomi.
-Świetnie. Proszę sobie zarezerwować od 2 do 3 godz. na masaż z rozmową wstępną.
-Ile???!!!…. Tak długo to ja nie wytrzymam. Poza tym nie mam tyle czasu!

Słowa powtarzane i odklepywane na odczepkę wędrują z głów do głów. W ten sposób rośnie znaczenie zbiorowego „braku czasu” i codziennego pośpiechu. Pani przy kasie nabija towar na czas. Kończę pakować zakupy. Towar klienta za mną miesza się z moim, a kolejny zaczął być obsługiwany. Pik, pik, pik… Presja „straty czasu” urasta do rangi zbiorowego obłędu.

Jeden popędza, a drugi czuje się popędzany. Pik, pik, pik… Nieustanna presja zakorzenia się w nas tak mocno, że nawet parzenie porannej kawy w dzień wolny od pracy, czy spacer w lesie staje się kolejnym zadaniem do „wykonania na czas”. Pik, pik.. Pojawia się bezsenność, nadpobudliwość, błędy, lęk, Pik, pik… Pytania dlaczego? Tabletki uspokajające.

Pomyłki. Pik, pik… Choroby. Wizyta u psychiatry, pik, pik.. psychologa, terapie.

STOP

Czy nie masz poczucia, że gonisz za niczym?.. Że ten pośpiech wychodzi z Ciebie, ale nie jest Twój, a wszystko co robisz, robisz dla kogoś lub czegoś?… że jesteś na ostatnim miejscu układanki?… ze oddajesz swoją energię i moc? Kto jest w stanie przerwać tę gonitwę za strachem i pozorną stratą czasu?

Ciała nie oszukasz. Ono potrzebuje Ciebie. Potrzebuje czasu, żeby się oswoić podczas rozmowy, aby móc przyjąć pierwszy dotyk. Ciało potrzebuje czasu, dlatego szalenie istotny – choć może wydawać się Tobie inaczej – jest na początku delikatny, powolny dotyk pozbawiony presji upływającego czasu.

W ten sposób buduje się w Tobie zaufanie. Najpierw odpuszcza umysł, dopiero potem rozluźniają się mięśnie i cały układ ruchu. Gdy dasz ciału wystarczająco dużo czasu, ono wyda pozwolenie na mocniejszą pracę, na poziomie tkanek głębokich i układu nerwowego, tak aby w końcu mogło przekazać Tobie informacje, do których nie będziesz w stanie dotrzeć pracując tylko z poziomu umysłu.

Ja mam dla Ciebie czas. Przyjmij to proszę i daj sobie również ten czas, aby wrócić do siebie.

Kto jak nie Ty przerwie tę pozorną grę o stracony czas?

Kto jak nie Ty jest w stanie nadać mu nowe znaczenie i obdarować się wewnętrznym spokojem?

Zapraszam na moje Sesje i Szkolenia